Pisząc artykułów o bankowości przeznaczonej dla osób niepełnoletnich za bardzo rozpisałem się o moim osobistym doświadczeniu z bankami. Ponieważ jednak ta – o zgrozo – 14 letnia już historia może wydać się niektórym z Was ciekawa postanowiłem opublikować ją tutaj.

Trzynastych urodzin wyczekiwałem chyba najbardziej ze wszystkich (no wiadomo, poza tymi 18-stymi) : wiedziałem, że osiągnięcie tego wieku pozwoli mi wreszcie założyć konto w banku. Z pewnością wynikało to z obserwacji mojego taty, który odkąd tylko pojawiła się bankowość elektroniczna opłacał wszystkie rachunki przez Internet. Pamiętał, że tłumaczył często rodzinie i znajomym, że wcale nie jest to mniej bezpieczne niż klasyczne trzymanie pieniędzy w domu i płacenie rachunków na poczcie, jak robiło to wtedy większość osób. Tym argumentom nieopatrznie przysłuchiwałem się też ja i bardzo od wczesnego dzieciństwa chciałem mieć swoje własne konto. Gdy tylko stało się to możliwe i osiągnąłem 13-sty rok życia otwarłem swoje pierwsze konto w nieistniejącym już dziś banku BPH. Pamiętam, że gdy miałem już wreszcie swoją prawdziwą kartę bankową, z moim imieniem i nazwiskiem, miałem problemy by zapłacić nią w sklepach… bo kasjerski często nie wierzyły, że to mój „plastik” i podejrzewały, że zabrałem ją rodzicom.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Garść mądrych słów