Bezprzewodowa klawiatura Apple, od swojej premiery, budziła wiele kontrowersji. Przede wszystkim dlatego, że ma ona typowo “laptopowy” układ klawiszy, w którym brakuje m.in. części numerycznej, czy chociażby przycisku “delete”. Problem ten można rozwiązać, wymieniając ją na przewodowy odpowiednik, lub… rozbudowując ją o bezprzewodowy keypad, który dodaje brakujące guziki.
LMP Bluetooth Keypad, bo tak nazywa się to urządzenie, nie został stworzony przez Apple. Przekonałem się o tym, już wtedy gdy wyciągałem go z opakowania. Było to dużo trudniejsze, niż w przypadku sprzętów od Giganta z Cupertino. Pierwsze wrażenie, także nie należało do najprzyjemniejszych: trzeszczący pod palcami plastik, nie jest tym do czego przyzwyczaiło mnie Apple. Z wyglądu jest on jednak bardzo podobny do aluminium stosowanego w sprzętach z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie. Klawisze także zostały zachowane w tym samym stylu, dzięki czemu łatwo zapomnieć, że korzysta się z innego rozwiązania.
Najważniejszą zaletą keypada jest to, że świetnie integruje się on z klawiaturą Apple Wireless Keyboard. Dzieje się to dzięki specjalnej listwie, umożliwiającej złączenie tych dwóch urządzeń. Niestety połączenie z komputerem, nie jest już tak przyjemne i wymaga oddzielnej procedury dla każdego z nich. Co więcej, aby dodać część numeryczną, należy zaakceptować tę procedurę, klikając w mały przycisk znajdujący się na jej tylnej ściance. Nie należy to do najwygodniejszych.
Gdy jednak przebrnie się przez te wszystkie czynności, klawiatura Apple staje się w bliska pełnowymiarowym odpowiednikom. Bliska, bo rady na to, żeby oddalić nieco strzałki od pozostałych klawiszy i powiększyć “enter” raczej nie ma. Użytkowanie części numerycznej nie sprawia żadnych problemów. Energię do niej zapewnia się, za pomocą takich samych jak w pozostałych sprzętach, baterii AA. Na fabrycznych akumulatorkach pracowałem przez około 6 tygodni.
Warto też wspomnieć o dodatkowych klawiszach, jakie poza cyframi od 0 do 9, pojawiły się na Bluetooth KeyPadzie. Najważniejszym i najbardziej brakującym mi przyciskiem w klawiaturze Apple jest: delete. Poza nim są też Microsoftowe: Page Up i Page Down, dwie duże strzałki, a także klawisze działań matematycznych. Znalazło się też miejsce na guziki od F13 do F17 oraz na duży enter i kropkę.
Bluetooth Keypad to z pewnością bardzo dobre urządzenie. Chociaż daleko mu jeszcze do klasy jaką prezentuje Apple, to świetnie uzupełnia jej produkt. Co najważniejsze: dzięki niemu wciąż mogę korzystać, z uroków bezprzewodowej klawiatury Apple.







0 replies on “Klawiatura numeryczna prawie od Apple”
Thank you a lot for providing individuals with an extraordinarily nice possiblity to check tips from this website. It can be so beneficial and stuffed with fun for me personally and my office friends to search your blog particularly thrice per week to find out the new secrets you have. And lastly, we are always amazed with all the remarkable creative concepts served by you. Selected two facts in this article are clearly the finest we have all had.