Apple jest bardzo konserwatywną firmą, jeśli chodzi o procesory w swoich komputerach. Gdy produkowała Maki z procesorami PowerPC, tylko na takich podzespołach można było uruchomić ich system. Po zmianie architektury na x86, firma trwale związała się z Intelem, którego podzespoły gościły i wciąż goszczą we wszystkich sprzedawanych urządzeniach z OS X. Nie dotyczy to jednak sprzętów mobilnych, gdzie Apple regularnie zmienia twórcę, stworzonych przez siebie, procesorów. Czy jednak wraz z nastaniem epoki Post-PC, Intel może zawładnąć także rynkiem urządzeń z iOS?

intel-logo

Intel to dziś niemal monopolista, jeśli chodzi o rynek procesorów dla komputerów. Jego jedyny konkurent – firma AMD – nie dość, że powstała dzięki pieniądzom i technologii Intela, to w dodatku dziś skupia się na rynkach, które mocarz sobie odpuścił. Z tego powodu giełdowa wartość AMD to raptem 3%, tego ile należałoby zapłacić za, króla rynku procesorów. O ile jednak, twórca produktów takich jak Pentium i Celeron, nie musi walczyć o użytkowników komputerów, to już w urządzeniach mobilnych ma się wiele gorzej. Żeby nie powiedzieć fatalnie.

Procesory Intela długo słynęły z tego, że potrzebowały sporo energii do pracy i wydzielały podczas niej sporo ciepła. To spowodowało, że producenci smartphone i tabletów, zdecydowali się powierzyć obliczenia, produktom mniejszych firm. Tak rozwinęła się architektura ARM, zupełnie odrębna od x86, którą znamy z komputerów. Jest ona o wiele mniej energochłonna, a przez to nie wymaga dodatkowego chłodzenia i świetnie nadaje się do prostszych zadań, z jakimi muszą mierzyć się dzisiejsze smartphone czy tablety. Różnice na temat x86 a ARM, są na tyle spore, że na komputerze z Intelem, nie uruchomimy Androida (bez specjalnej modyfikacji, ale o tym później), a na smartphone nie można zainstalować Windowsa XP, choć wielokrotnie przewyższa się jego wymagania sprzętowe.

Mikroprocesor w architekturze ARM (fot. Wikipedia)

Producentów układów ARM, jest jednak bardzo wielu. Robi je Samsung, firma Qualcoom, czy nVidia i wiele innych przedsiębiorstw. Apple od początku, związane było z Samsungiem, który tworzył zaprojektowane przez firmę Steve Jobsa procesory. Taki układ pozwolił zachować pełną kontrolę nad rynkiem iUrządzeń i iOS. Z tego powodu do dziś nie udało się stworzyć portu mobilnej platformy Apple, na smartphone HTC, czy Samsunga. Takiego porządku nie ma natomiast w rynku komputerów, gdzie dziś instalacja OS X, na pececie, nie jest niczym niemożliwym.

Intel późno się zorientował, że dziś to urządzenia mobilne napędzają sprzedaż wielu producentom. Jak to mówią, jednak, lepiej późno niż wcale i obecnie można już kupić pierwsze smartphone, które mają wmontowany procesor Intela. Z generacji na generacje wyniki zarówno poboru prądu przez te technologie, jak i wydzielanego ciepła, są coraz bardziej pozytywne. Najnowszy układ w niektórych benchmarkach przegonił układy ARM.

fot. Materiały prasowe Intela

Pomimo to wciąż tylko Android, jest systemem, który działa zarówno na ARM jak i x86. iOS wciąż pracuje tylko na tym pierwszej architekturze. Udało się to tylko dzięki staraniom twórcy procesorów x86, gdyż to on zmodyfikował “Zielonego Robocika” tak aby działał na komputerowych procesorach. Przepisanie iOS tak, aby współpracował z x86, z pewnością pochłonie tysiące godzin pracy programistów, ale uważam, że Apple w pewnym momencie zdecyduje się na taki krok. Mam wręcz przeczucia, że nastąpi to w niezbyt odległym czasie.

Pierwszym powodem może być, to, że układy Intela po prostu będą lepsze. Korporacja która zajmuje się tworzeniem procesorów od 45 lat musi mieć więcej doświadczenia, od firm, które pojawiły się w ostatnich latach. W dodatku firma ta z roku na rok generuje zyski, zatem stać ją, aby wykupić najciekawsze technologie. Tym samym, jeśli tylko będzie chciała, może stanąć do walki o klientów mobilnych. A ostatnie kroki, pokazują, że firma już jest do tego gotowa. Jeśli zatem będzie tak rozwijać swoje produkty, w ciągu kilku lat, może nie tylko przegonić, ale nawet uciec, twórcą z rynku ARM.

Należy także zauważyć, że Apple dąży do unifikacji iOS i OS X. Kolejne programy z iOS doczekują się swoich premier na komputerach, a mobilna platforma zyskuje coraz to nowe możliwości, przeniesione ze stacjonarnej. Wciąż jednak te systemy, dzielą dwie architektury, na których są zbudowane. Z tego powodu, zarówno podczas tworzenia programów, jak i utrzymywanie tych dwóch światów, więcej je dzieli niż łączy. Taka unifikacja, może zatem pomóc zatrzeć te różnice.

Procesor PowerPC (fot. Wikipedia)
Procesor PowerPC (fot. Wikipedia)

Warto też spojrzeć trochę do historii i przypomnieć sobie słynną walkę PowerPC z x86. Walkę w której Apple, postanowiło nawet wbrew części swoich użytkowników, poddać się i zlecić tworzenie procesorów niezależnej firmie. Otworzyło to jeszcze szerzej drzwi twórcą hacintoshów, wymusiło na programistach przepisanie wielu programów, ale ostatecznie pozwoliło stworzyć o wiele lepsze komputery. Czy tak nie może być w przypadku tabletów i smartphone?

Oczywiście, to czy Apple, zdecyduje się na taką zmianę, zależy także od wielu czynników zewnętrznych. Intel musi pokazać, nie tylko, że robi dobre procesory, ale też, że jest w stanie wyprodukować ich na tyle dużo, aby zaspokoić spory apetyt iUżytkowników. W dodatku warto pamiętać też o tym, że w ostatnich czasach Gigant z Cupertino, produkuje więcej urządzeń w niższych cenach. Z pewnością zatem nie będzie chciał dokładać do procesorów. Pytanie ile będzie kosztował mobilny układ Intela do iPhone i iPada i czy będzie on tańszy od produkcji Samsunga? To pytanie pozostaje wciąż otwarte.

Apple_logo_blackZ tego powodu czekam na zmianę dostawcy mobilnych procesorów przez Apple. Oczekuję także, że  cała zmiana zostanie przeprowadzona tak, że końcowy użytkownik będzie tylko w niewielkim stopniu świadom tego, że OSX przeportowano z ARM na x86. Jednocześnie będzie mógł odczuć, nowe możliwości, które drzemią w układach tworzonych przez już prawie półwiecznego giganta. Liczę, że już wkrótce możliwe będzie tworzenie programów, które zadziałają jednocześnie na iOS i OS X. I z niecierpliwością czekam, na pełną, a nie mobilną wersję Safari (bądź Chrome) na iPadzie. Bo dziś, smartphone i tablety, są już niemal jak komputery…

Jakub Stanisław Wolak

fot 1. SXC.hu

Skomentuj MAcBook z ARM? Tak, wierzę w to! | HelpMac.pl - polskie spojrzenie na Apple! Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0 replies on “iPad z procesorem Intela? Tak i bardzo tego chcę!”

  • macminik
    23 sierpnia 2013 at 23:10

    Bardzo ciekawa teoria i prawdopodobna, choć… pewne działania Apple mogą sugerować coś zgoła przeciwnego. Intel to duża moc i duży pobór energii, ARM to słaba moc i niski pobór energii. Jednak jak wykazują ostatnie ruchy, Intel potrzebuje coraz mniej prądu a proporcjonalnie jest ciągle mocny. ARM nabiera mocy bez nadmiernego wzrostu apetytu na energię. W pewnym miejscu, procesory mogą się spotkać, pytanie co zrobi Apple ? Czy nadal będzie korzystać z Intela czy może przestawi się całkowicie na ARM-a w którego już bardzo dużo zainwestował. iMac na ARMI-e za kilka lat… to może być ciekawe.

    • 24 sierpnia 2013 at 08:29

      Intel tylko pozornie potrzebuje mniej prądu. Jedynie uczy się oszczędzać podczas bezczynności.
      Mam najnowszego Air i rzeczywiście przy prostych typowych pracach potrafi te 12h działać i bardzo dobrze? ale jak zaczniesz montować film w iMovie (nawet nie rendering) i będzie często potrzebna pełna moc i7 1,7GHz to czas pracy skraca się do 5-6h! A ciągły rendering jeszcze by ten czas skrócił.
      Jak to było w starym żydowskim dowcipie: ty nie ucz się tylko oszczędzać, ty się ucz zarabiać!

      • macminik
        24 sierpnia 2013 at 08:55

        Cześć Jaromir 😀 To jest rzeczowa wypowiedz programisty 😀 Bo moja to była “wydaje mi się…”.

        • 24 sierpnia 2013 at 09:00

          Cześć 😉
          Wydaje Ci się całkiem dobrze 😉
          Mnie zabawa z iMovie na nowym Air lekko zaskoczyła. Bo nawet jak programuję to na te 10-11h bateria wystarcza, a iMovie zżarło ją w 5h? nie jestem zawiedziony bo to nadal nieźle no i potwierdziła się moja teoria z ?oszczędzaniem? 😉

  • 24 sierpnia 2013 at 08:25

    Oj młodyś i świat procesorów znasz pobieżnie 😉

    Zdecydowanie wolał bym odwrotnie: procesory ARM w Maczkach.

    Procesory od Intela lepsze? Chyba w bałaganie w rejestrach i zestawie instrukcji! Jedyne co może Intel mieć lepsze sposób przekładania projektów na gotowe produkty (technologia). Ale możne im zlecić zrobienie dobrego procesora z dobrego projektu.

    Intel = burdel; ARM = ład i porządek?

    Apple ma doświadczenie wieli firm, które wykupiło lub w których ma udziały, trudniących się projektowaniem procesorów na różnych rdzeniach. Zauważ, że nie wiem co by Intel nie kombinował to ciągle ARM są wydajniejsze z wata. Jedyne co ARM brakowało to 64 bitowe instrukcje ale ARMv8 już je ma.

    Przesiadka na Intela z bardzo porządnych PowerPC (architektura) była wymuszona głównie niechęcią lub brakiem umiejętności IBM’a w zrobieniu wydajnych procków do notebooków. Aspekt marketingowy (zodność sprzęty z Windowsem) też miał wtedy znaczenie. Teraz już nie ma, bo to Apple zrobił dywersję w szeregach windziarzy iPhonami i iPad’ami.

    Zdecydowanie łatwiej będzie zrobić kolejną przesiadkę na inny procesor w komputerach. Choćby dlatego, że komputer łatwiej zniesie emulację innego procka na czas przejściowy niż iPhone jej brak. Przeżyłem już dwie. Jedna w dobrą stronę (fajna ale nierozwojowa Motorola 68x na fajniejsze PowerPC) i z fajnego PowerPC na wydajne lecz z garbem i bałaganem Intel. Przesiadki były łatwe bo systemy miały zaimplementowaną emulację starszych procków i praktycznie 90% softy działała. Nawet teraz gdy Apple tak pilnuje pisania kodu wg ich wytycznych to programiści musieli by zrobić nowe wersje swoich programów i pewnie by zrobili ale tylko tych co przynoszą dochód. Od reszty często wartościowego softu biedacy nabici w hipotetycznego iPhona na Intelu byli by odcięci. A emulacja przy baterii w iPhone może się nie udać?

    Jeszcze jedna rzecz jest ważna. Apple robiąc swoje procesory na licencji ARM jest mocno niezależne. Samo projektuje (A6 nawet nie ma ?gotowych? rdzeni licencyjnych Cortex-A9 czy Cortex-A15 lecz własne zgodne z instrukcjami ARM), samo decyduje jakie jednostki graficzne i dodatki zaimplementować. I już udowodniło, że robi to lepiej od konkurencji ARM’owej. Tylko dalej iść tą drogą?

    Ja nadal mam z domu 2 komputery z PowerPC i ciągle działają 😉 Choć piszę to już z nowego Air (tęskniąc za ładem i porządkiem ?w środku? procesora).

    • helpmac
      24 sierpnia 2013 at 09:29

      Widzę, że wywołałem małą burzę w komentarzach. Trudno mi się nie zgodzić z przedmówcami, zwłaszcza, że ja migrację na PowerPC znam z opowiadań, gdyż podczas tej jakże ważnej zmiany korzystałem jeszcze z Windows.

      Pomimo wszystko liczę na to, że Intel, jako firma, której jest liderem w produkcji procesorów, da radę stworzyć układy, które będą po prostu lepsze od ARM. Zdaję sobie sprawę, że migracja będzie niezwykle trudna, lecz wiem, że ekosystem Apple, da rady ją przeżyć. Przecież w najbliższym miesiącu, Apple zabije 3,5 calowe ekrany, więc nie będzie wyboru i trzeba będzie odświeżyć resztkę aplikacji, która nie została jeszcze dostosowana do nowych ekranów.

      A co do komputerów z ARM. To też jest możliwe, ale wątpię, żeby ARM pojawił się początkowo w iMacach. Przecież w tych komputerach nie jest ważny ani pobór prądu, ani czas pracy na baterii, a i wydzielane ciepło nie stanowi problemu. Co innego takie MacBooki Air. Tam najprędzej znajdziemy układy ARM, ale jeśli już, to właśnie gdy dojdzie do połączenia iOS z OSX.

      Wszystko jednak zależy od Intela. Jeśli stworzy naprawdę dobre procesory, które będą pracować na baterii dłużej niż ARM, a jednocześnie będą tańsze, z chęcią nabędę iPada z x86, A myślę, że ma z zanadrzu i możliwości i siły na to aby stworzyć taki układ…

      • 24 sierpnia 2013 at 10:22

        Liderem w produkcji smartfonów był Blackbery (czyli to o niczym nie świadczy). Intel właśnie przez wiekowość ma problemy. Motorola, PowerPC i ARM poznały błędy poprzedników i wyciągnęły z nich wnioski. Pamiętaj, że ARM to jakby ?zestaw instrukcji i założeń procesora? i jest on bardzo dobrze pomyślany. Osobną sprawą jest licencja na gotowe rdzenie ?projekty? procesora. Apple od A6 jak pisałem już robi własne (nie gotowe Cortex). Właśnie w ARM drzemie moc, a systemy Apple są dobrze przystosowane aby tą moc użyć. Porównanie wydajności o tym świadczy.

        • helpmac
          24 sierpnia 2013 at 10:38

          Jak to mówią: pożyjemy – zobaczymy. Ty na pewno masz dużo większe doświadczenie, więc nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na wynik. Pewne jest jedno – czasy gdy OSX i iOS tworzone były na różnych architekturach, muszą przejść do historii…

          • 24 sierpnia 2013 at 11:11

            Tak naprawdę nie muszą. Cały problem w przenoszeniu kodu jest wnroznicach API, a nie procesorze. Środek systemów już tera jest prawie taki sam jedynie interfejs i jego API się bardzo różnią. A programowanie interfejsu to często 80% kodu programu 😉 Procesor i architektura to zmartwienie kompilatora i jego twórców, nie nasze 😉

          • helpmac
            24 sierpnia 2013 at 11:52

            Ale jeśli miałbym tworzyć ten sam program na Mac i na iOS, to wtedy dużą część kodu, muszę przepisać pod różne systemy. Czy się mylę? Czy możliwe jest, aby programy z iOS działały na Macu bez zmiany architektury?

          • 24 sierpnia 2013 at 12:17

            Musiał byś przepisać ze względu na inne API. W środku systemu jest wiele wspólnych API. Np. od stringów, liczb, quick time ale API interfejsowe są całkiem inne. No i ograniczenia iOS ?sztuczne? trzeba uwzględnić. To jest problem, a nie rodzaj procesora. Bo piszes w ObjC, a nie w asemblerze. Czyli język ten sam niezależnie od procka. Rożne są API zwłaszcza te wyższego poziomu. W OS X jest Cocoa i resztki dogorywajacego z czasów przesiadki z klasycznego Mac OS 8-9 Carbon’a. W iOS jest CocoaTouch. Skomplikowanie jej w porównaniu do OS X Cocoa jest jak budowa silnika Fiata 126p w porównaniu do hybrydowej Toyoty (?Maluch? to iOS 😉

          • 24 sierpnia 2013 at 12:20

            Podsumowując: nie ważne jaki procek, kod niezwiązany z interfejsem łatwo przeniesiesz ale jest go w zwłaszcza prostych programach nie za wiele. Im bardziej wyrafinowane rzeczy robi program tym proporcje ilośc kodu tylko do obsługi interfejsu się zmniejszają?

    • helpmac
      24 sierpnia 2013 at 09:31

      I jeszcze w sprawie baterii. Ostatnio coraz więcej się słyszy o sposobach jak podwoić ilość mAh w baterii, za pomocą nowych ogniw, o szybszym ładowaniu, może zatem w najbliższych latach doczekamy się rewolucji, na tyle dużej, by już na zawsze zapomnieć o problemach z ładowarką?

      • 24 sierpnia 2013 at 10:23

        I znów zacznę zapominać gdzie mam ladowarce? 😉
        Bardziej liczę na inne niż bateria źrodła zasilania.

        • helpmac
          24 sierpnia 2013 at 10:36

          Ja liczę na jakąkolwiek rewolucję. Byle tylko te baterie działały dłużej. Stanowczo dłużej. Choć zasilania bezprzewodowego się trochę boję, bo nie wiem czy takie fale będą na pewno neutralne dla naszego organizmu.

          • 24 sierpnia 2013 at 11:07

            Jak stary dowcip mówi: ?Apple opracował technologię bezprzewodowego przesyłu energii, niestety ma jedną wadę: wypala dziurki w przeszkodach na swojej drodze? 😉

  • 25 sierpnia 2013 at 22:46

    Mam twarde dowody na wyższość ARM nad Intelem!!!
    Oto one (zrobiłem test): http://www.macwyznawca.pl/mac/files/intel-kontra-arm.html

    😉

  • […] za bardzo ciekawą dyskusję, a wszystkich użytkowników, dodatkowo zachęcam do przeczytania komentarzy pod ostatnim wpisem, bo jest to kopalnia […]

  • […] na łamach HelpMac.pl artykuł, w którym stwierdziłem, że bardzo pragnąłbym zobaczyć iPada z procesorem Intela. Kilka dni później odpowiedzią na niego był post MacWyznawcy, który stwierdził, że znacząco […]

Garść mądrych słów